koty brytyjskie sphinx
koty brytyjskie, sphinx

Nasza przygoda z hodowlą zaczęła się bardzo niezwyczajnie. W 2000 roku przeprowadzając się do nowego mieszkania postanowiliśmy, że zamieszka z nami sunia dogue de bordeaux Ambra Initium. Ten wielki pies o cudownym charakterze miał być prekursorem naszej hodowli. Niestety los zdecydował inaczej, kiedy Ambra miała sześć miesięcy podczas zabawy zerwała wiązadła w tylnej łapie. Przeszła trzy poważne operacje a po nich długą rekonwalescencję - zdecydowaliśmy, że nie będziemy jej obciążać szczeniakami i do dziś prowadzi razem z nami szczęśliwe życie kastratki. W 2006 roku do naszej rodziny dołączył buldog angielski Winston z Bandy Grandy. Winiuś bo tak go nazywamy w domu miał być naszym hodowlanym reproduktorem. Pełen optymizmu i zapamiętania we wszystkim co robi Winiaczek szybciutko zdobył nasze serca. Nadeszła chwila pierwszej wystawy gdzie sędzina opisała naszego prosiaczka jako cudownego w typie z doskonałą głową ale zaszczupłego na wystawy. Zaleciła nam PODTUCZENIE pieska. Wobec takiej oceny postanowiliśmy pozostawić naszego pieszczocha takim jakim jest czyli skocznym i bardzo sprawnym. W ten sposób pierwsza wystawa Winiusia była zarazem jego ostatnią. Do dzisiejszego dnia razem z Ambrą tworzą parę wręcz nierozłączną, razem śpią, razem jedzą i wychodzą na spacery.

koty brytyjskie, sphinx

Od dłuższego czasu usiłowałyśmy z córką przekonać mojego męża do tego aby zamieszkał z nami kot. Najbardziej podobały nam się brytyjczyki. Ich mocna budowa i puchate polika pasowały do naszych plaskato pyszczastych psiaków. Któregoś sierpniowego dnia 2007 roku zupełnie nieoczekiwanie uzyskałyśmy zielone światło. Koty brytyjskie podbiły serce największego przeciwnika kotów w naszym domu. 2 września zamieszkał z nami kocur brytyjski Cziko Z Kluczywody. Od pierwszej chwili nazywaliśmy go Czesiem - był spokojnym towarzyskim kotem o charakterze psa. Aportował zabawki, spał na kolankach i szalał razem z psami. Nasz duet zamienił się w trio. Widok trzech futer wymieszanych ze sobą tak, że trudno było stwierdzić gdzie kończy się pies i zaczyna kot był naszym codziennym. Idąc za ciosem przed świętami Bożego Narodzenia wybraliśmy się do hodowli Finch Nest po niebieskiego przystojniaka Meiko. Oczywiście mąż zarzekał się, że to będzie nasz ostatni kot i pewnie by tak było ale dopadło nas nieszczęście i w lutym nagle odszedł Czesio. Długo smutek gościł w naszych sercach a Miki (dzisiaj zwany Mańkiem) musiał przyjmować podwójną porcję pieszczot. Tęsknota za Czesiem spowodowała, że przeglądaliśmy ciągle strony internetowe z kotami, wtedy to narodził się pomysł o hodowli kotów.

koty brytyjskie, sphinx

Dzisiaj oprócz tercetu Ambra,Winston i Meiko mieszkają z nami dwie kotki brytyjskie o ciekawym i mało znanym umaszczeniu. W maju rozpoczniemy wystawy a relację bedę zamieszczać na bierząco w zakładce nowości. Zapraszamy do ogladania naszej strony.

© milhari *pl - hodowla kotów brytyjskich & sphinx | gości: | projekt i wykonanie: chefrenek design
Milhari *PL
Hodowla kotów brytyjskich & sphinx

Ewa Topolska
Sosnowiec
Tel: 602-712-400
e-mail: hodowla@milhari.pl